niedziela, 26 maja 2013

III rozdział

Następnego dnia...
Razem z  Kubą szłam w kierunku skoczni . Maciek razem z chłopakmi mieli jeszcze trening siłowy przed konkursem . Kiedy tak szłam cały czas myślałam o tym co zdarzyło się wczoraj .Że moje życie sie tak zmieni. Z moich rozmyślań wyrwał mnie Kuba, ktory złąpał mnie za ręke i poprowadził w jakaś uliczkę i wtedy  złapał mnie  za drugą ręke i pocałował a ja to odwzajemniłam przecież zawsze o  tym marzyłam. Teraz trzymając sie za ręce szliśmy w kierunku skoczni .Cały czas nie mogłam w to uwierzyć co się stało.
- Justyna  nie musisz odpowiadać na żadne pytania chłopków-  powiedział z usmiechem na twarzy i  kontynuował dalej - Oni  sprawdzają każdą  kolejną moja dziewczynę.
- Czyli nie jestem pierwsza- zapytałam nieśmiało
- No tak . Przed tobą byłą jeszcze Kinga i Sandra. Ale one były inne a dla mnie liczy się to że mam Ciebie
- Okej już więcej nie będe pytać :)
Z usmiechem na twarzy udaliśmy sie na skocznie. Zajeliśmy miejsca dla Vipów . Gdyż zostało newiele czasu do konkursu.
Kiedy siedzielismy na widowni patrzałam sie w jego prześliczną buzie,  ale on cały czas był skoncentrowny na oglądaniu zawodów . Wtedy był w stanie zapomnieć o całym świecie.  Ja razem z moim aparatem podeszałm do barierek żeby z bliska zrobic zdjęcia skoczkom. Przeciez już za tydzień  zaczynałam pracę razem z naszymi skoczkami. Do  teraz nie mogę w to uwierzyć ze spełmiło się moje marzenie.
 Dzisiejszy konkurs wygrał Tom Hilde przed Kamilem i Maćkiem.
Więc razem z chłopakami poszliśmy świetować.  Kuba wzniósł nawet jeden toast na moją cześć.
W pewnym momencie przysiedli się do nas Norwegowie. Wszystkich ich znałam jedynie z telewizji a dzisiaj mogłąm z nimi pogadać.
-  Jestem Justyna-  powiedziałam
-  Ja Tom, a  to Rune i Andreas - powiedział z uśmiechem na twarzy Tom Hilde
-  Co powiecie na wspólne świętownie - zaproponował Maciek
- Swietny pomysł - dodał Rune Velta
Dobrze mi sie gadało z Norwegami A w szczególności  z Tomem Hilde co chyba nie podobało sie Kubie, który wydawał się być trochę zazdrosny.
Nawet niewiem kiedy zrobiło sie tak późno  i  trzeba było wracać do domu Kuby i Maćka.
Póżnym wieczorem dostał smsa od rodziców.
,,Kochanie jutro przyjeżdżmy do  Zakopanego.
Musimy z Tobą poważnie porozmawiać
Mamy ci coś wa żnego do powiedzenia
Czekaj Koło 11 na Krupówkach
Twoi Kochani rodzice :) "

_____________________________________________________________________

Przeczytałeś zostaw Komentarz
Dziękuje za wszystkie Komentarze:)
Sorki że znowu taki krótki ale Szkoła
chciałam dodać w końcu kolejny rozdział











poniedziałek, 13 maja 2013

II rozdział

.
Po paru dniach...
Właśnie siedzę w Pociągu i jadę w stronę Zakopanego . Rodzice sie zgodzili na mój pierwszy samotny wyjazd.  Wokół mnie siedzi tłum ludzi to jest coś niesampowitego przy oknie jakiś metal a naprzeciwko niego siedzi zakochana para trzymająca się za ręce. A ja zaczytana w biografii Leo Messiego. Oprócz skoków uwielbiam Piłke nożną. Kiedy już dotarłam  do Zakopanego oporcz mnie wysiadło bardzo dużo ludzi ale ja od razu zobaczyłam Kubęi do niego podeszłam.
Razem z Kuba czekał na mnie jego modszy brat Maciek :)
- hej chłopaki - powiedziałam
- Hej Justa .  Jak tam Podróż - zapytał Kuba
- A dobrze - odpowiedziałam z uśmiechem na twarzy.
Razem z chłopkami udałam się do ich domu.Dzisiaj miąły odbyć  się kiwalifikacje i Trenningi. Wiec położyłam tylko walizkę i razem poszliśmy na trening. Dzisiaj miałam poznać bardziej chłopków.
Kiedy dotarliśmy pod skocznie z Polaków Byli już wszyscy.
-Część Wszystkim- powiedzialam
_ Jestem Iwona ,siostra Krzysia I Grzesia. - powiedziął dość wysoka rudowłosa dziewczyna
Bardzo szybo się z nią dogadałam jak także Z córką  Łukasza Kruczką
- dziewczyny to wy sobie poplotkujcie a ja idę do chłopkaów- powiedział Kuba
- okej  -  odpowiedziąłm
-On leci na ciebie -Powiedziała Kinga  córka Kruczka
-Przestańce ja go znam zaledwie od paru dni ,
- Ale to wystarczy - dopowiedziął Iewona
po chwili rozmowy doszedł do nas Kuba
- Mogę wyrwać na chwilę Justynę- zapytał Kuba
- Tak , pewnie - powiedziały dziewczyny
Razem Z kubą udaliśmy sie w miejsce , gdzie znajdowal sie domek Polskich skoczków
Pierwszy raz byłam tutaj :)
- poczekaj zaraz wrócę- powiedział Kuba
- okej :)
Po około 5 minutach Przyszedł Kuba z trenerem naszej Kadry
-  Witaj nazywam sie Łukasz Kruczek i przejdźmy do sedna . Słuchaj już od jakiegos czsu poszukujemy Fotografa do naszej drużyny mam pytania czy nie chciąłbyś ?
- ,Oczywiscie że tak -powiedziąłam z uśmiechem na twarzy
- To witaj na pokładzie -  powiedziął Kruczek.
Kiedy pan Łukasz trochę odszedł zaczełam skskać i piszczeć z radosci . Teraz wiedziąłm że moje największe marzenia się spełniają :)


_________________________________________________________________________

Przeczytałeś zostaw Komentarz :)






wtorek, 7 maja 2013

I rozdziął

-Justyna -wołała  mama jakby sie paliło.
- Już schodze - powiedziałam z uśmiechem na twarzy
Na dole czekał już lekko podenerwowany Ojciec
-  Justyna wreszcie już od prawie godziny czekam na ciebie
- Tak wiem ale niewiedziałam  co na siebie wlożyć.
Pożegnałam się z mamą i razem z tatą ruszyliśmy w stronę Wisły  przed nami była około 2 godzinna droga
Kiedy dotarlismy pod skocznie nie było jeszcze dużo ludzi, wiec zajelismy miejsca za samymi barierkami.
Po około 30 minutach.
Auu Uważaj- krzykneła- Patrz Idioto co robisz -powiedziała bardzo zdenerwowana Justyna
- Sorry niechciałem - powiedział nieznajomy
- Jestem Justyna- Powiedziałam troche mi było głupio że tak po nim pojechałam
- A  ja Kuba  - odpoeiedział
Wtedy zorientowałam  się że to  to Kuba Kot, mój wielki Idol. Nie wiedziałm co mam robić serce waliło mi jak oszalałe.
- Dlaczego nie jesteś na skoczni -  zapytałam  w końcu trzeba było  jakos z nim kleić dalej rozmowę.
- Mam kontuzje , ale skąd wiesz, że jestem skoczkiem ?- zapytał zdziwiony
- Posłuchaj jestem wielka fanką skoków , oglądam każdy konkurs w TV, a  na żywo oglądam po raz pierwszy.
Przerwaliśmy naszą rozmowę bo na belce pojawił sie Maciek Kot mlodszy brat Kuby. Oddał fenomenalny skok . Skoczył aż 130 metrów. I prowadził zogromną przewagą.
- Maciek,   Maciek - wszyscy tak skandowali na trybunach , to było coś niesamowitego zobaczyć tyle ludzi którzy tak jak ja uwielbiają polskich skczków. Nigdy wcześniej czegoś takiego nie przeżyłam.
- Po pierwszej serii na prowadzeniu był Maciek, Drugi był Kamil, A trzeci Simmon Amman , Druga seria nie przyniosła żadnych zmian  na podium itak zaczela cała publicznoiść świetować Pierwsze  w Karierze Zwycięsto  Maćka.
- Może pójdziesz z nami świętować zwycięstwo Maćka- zapytał Kuba
- No niewiem jeśli tato się zgodzi - popatrzałm na tatę z proszącym wzrokiem.
- No dobra idż tylko nie wróć zbyt późno. - powiedział Ojciec.
- Dziękuje-  i odrazu przytuliąm się do niego.
Razem z chłopkami udałam się do restauracji ,,Po skocznią" gdzie  czekała na maćka wspaniała niespodzianka Tort z jego zdjęciem . I wszyscy zaczerliśmy mu śpiewąć Sto Lat. Świetnie sie bawiłąm tego wieczoru razem z chłopakami .
- Dobra to ja już spadam , zrobiło się trochę późno -powiedziałam
-  Ja cię odprowdzę - zaoferował sie Kuba
- Okej - Powiedziałam
Poszliśmy w stronę kwatery.
- Wiesz muszę  ci coś powiedzieć
- ale co - powiedziałam  zdziwiona
-  No jesteś inna niż wszystkie dziewczyny, one  tylko lecą na nasza sławę i nawet nie wiedza  co to są skoki a ty niedoś .że wiesz co to to jeszcze znasz praktyczniwe kazdego skoczka.
-dziękuje za komplement
 - może przyjedziesz do Zakopanego, ja tam mam dom wie nie musiąłabyś się tułać  po ośrodkach
- jeżeli sie rodzice zgodzą to oczywiście że przyjade.
po chwilei znależliśmy się przed ośrodkiem w kórym mieszkałam
-Wymienilismy sie telefonami i się z nim pożegnałm
To byął dzień który na długo zagości  wmojej pamieci.


_______________________________________________________________________

Przeczytałeś zostaw komentarz .
Wiem nie umiem pisać niestety nie mam talentu pisarskiego.








poniedziałek, 6 maja 2013

PROLOG :)

Justyna razem ze swoim ojcem jedzie na pierwsze w życiu zawody Pucharu świata w Skokach narciarskich  Tym samym spełnia swioe najwięjsze marzenie. Jeszczer tego nie wie ale właśnie rozpocznie nowy rozdział w swoim życiu. A jedna z ocsób kóra będzie dla niej Bardzo ważna To Kuba Kot.

Prolog trochę króciutki ale obiecuje rozdziały będą dłuższe . Dodam 1 rozdział w najbliższym czasie .

sobota, 4 maja 2013

BOHATEROWIE :)

JUSTYNA- główna bohaterka, !8 letnia mieszkanka Krakowa a później zakopanego, Dzięki spotakaniu z Kubą Kotem jej  życie zmioenia sie o 200%.

KUBA KOT- 23 letni skoczek kadry B, m akontuzje dzięki czemu bardzo zaprzyjaźnia z Justyną a moze i coś więcej.

Kinga- 18 letnia córka Trenera polskiej Kadry skoczzków, najlepsza przyjacióła Justyny

Kamil stoch- Ma znakomity kontakt  z Justyną , a każde ich spotkanie sprawia że poznaje się coraz lepiej

Maciek Kot- Po kilku tygodniach spędzonych Z justyną wyznaje jej mi.łosć

Tom Hilde - Jest zakoichany w Justynie .

Oraz rodzice Justyny, pozostali skoczkowie, Rodzice Kuby i Maćka oraz  Łukasz Kruczek